Witajcie w Nowym Roku! Tak, to już rok 2010!... Nie mogę uwierzyć.
Dawno tu nic nie pisałam. Wiem. Postaram się to jakoś nadrobić :D.
A więc Sylwester był najbardziej fajnym Sylwestrem w całym moim życiu.
Niestety nie spędziłam go razem z Dominką(trzymaj się, kocham!), lecz z dwoma innymi przyjaciółkami które kochan NAD ŻYCIE! Olcia i Mira. Tak, to Wy. Jesteście mi najbliższe.
[Sylwester opisany u Olci - www.drinkmeentire.blogspot.pl].
Myślałam nad postanowieniami noworocznymi. Wypiszę tu je.
1. Wykonywać to, co sobie postanowiłam. Od początku do końca. Nie odkładać, nie wymigiwać się, nie "zapominać".
2. Słabości to mój wróg.
3.Być dobra. Nie przepełniać się gniewem, zazdrością.
4. Nauczyć się być skromną, ale nie nieśmiałą czy tchórzliwą. Więcej pokory!
5. Poprawić swoje relacje z Bogiem.
6.Każdy dzień niech będzie celem do marzeń. Niech będzie szansą.
7. Cieszyć się KAŻDYM dniem. Uzbrajać swoją silną wolę.
8. Nie rozdrapywać ran. To co się stało, to się nie odstanie! Iść na przód!
9. Być uśmiechnięta. Bez względu na wszystko.
10. Nauczyć się przebaczać. Nie tylko innym, ale też sobie.
11. Ogólnie - schudnąć, dostać się do VI LO, mieć super wakacje, nie zrobić niczego głupiego, NIE PODDAWAĆ SIĘ, nie przeklinać.
Mam nadzieję, że będę przynajmniej o tych moich regułach myśleć i je powoli realizować.
Chcę się zmienić. Chcę przestać myśleć o niektórych rzeczach. Po prostu żeby to się po prostu przelało.
Chciałabym przestać o nim myśleć. Chciałabym, naprawdę. Ciągle powtarzam sobie "nie jest ciebie wart. Zmądrzej!". Nie potrafię. Gdy go widzę... Codziennie praktycznie.
Powtarzam sobie "wiesz, co on robi?". Wiem. Ale wspomnienia zostają. CHOLERA.
Po prostu powiedzcie że jestem głupia i naiwna.
Mam nadzieję, że to się skończy przynajmniej w wakacje. Albo z poczatkiem roku szkolnego.
Ech.
Okej, dokańczam swojego ananasa i lecę na warsztaty fotograficzne!
Do zobaczyska!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz