Witajcie! Jest 16 styczeń, a to początek moich ferii!!!
Nareszcie, normalnie nie mogłam się doczekać tych dwóch wolnych tygodni, gdzie mam zamiar totalnie wziąć się w garść, przemyśleć cały 2010 rok.
Czego nie powinnam robić, a co tak by osiągnąć to co chcę.
Będzie to dla mnie dwa tygodni metamorfozy duchowej i fizycznej.
Mam zamiar być szczęśliwa i żyć w zgodzie z samą sobą. Nic nie robić przeciwko sobie, jeśli wiem że czyn który chcę zrobić ma złe konsekwencje.
Nigdzie nie wyjeżdżam więc to będzie idealny czas na wszystko co chcę zrobić. Chcę spotkać się ze starymi przyjaciółmi, poodnawiać przyjaźnie i umocnić nowe.
(To ja << Fot. Marzena Marszałek).
Muszę (chcę!) oddzielić sprawy błahe od ważnych. Patrzeć w przyszłość, patrzeć w przyszłość, patrzeć w przyszłość! A jednocześnie cieszyć się tą chwilą co jest.
"Twoja przeszłość - w twoim sercu, teraźniejszość w twojej głowie, przyszłość - w twoich rękach!"
Okay, napiszę wkrótce jak mi idzie, teraz lecę do Madzi! < 3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz