Tak dawno mnie tu nie było. Dużo się działo, owszem. Egzaminy już za mną, oceny jeszcze ciągle poprawiam.. Coraz bliżej wakacji, wolności. Nowego liceum, nowych znajomości.
Skończyły się czasy dzieciństwa, czas dokonać własciwych wyborów...
Trochę się boję, ale też mnie do tego ciągnie. Jak to się wszystko potoczy, jaką drogą podążę, kogo spotkam...
Z kim będę dzielić każdy dzień, z kim dożyję starości... Jakie będą te przyszłe chwile, problemy jakie mnie czekają..
Uczę się w każdej chwili, cały czas..
Eh, nie mam dzisiaj weny.
Dokańczam obiad, idę pod prysznic i śmigam na Noc Muzeów w Krakowie.
Pozdrowionka.