Przeglądałam dzisiaj mój stary zeszyt z matematyki który aktualnie jest zeszytem na biologię... Oczywiście zajrzałam z tyłu, bo zawsze piszę tam rożne dziwne rzeczy... I zobaczyłam tekst pisany gdzieś w czerwcu 2009. Kiedy jeszcze wszystko było takie "czyste".
Nie możemy od siebie oderwać wzroku
Nie możemy opanować swoich myśli
Ale chcemy wyrzucić siebie z serc
Idealne określenie. Idealne.
Dzisiaj w sumie był bardzo fajnie. DST z majcy! To dla mnie sukces! Zawsze dostawałam dopa, więc może jak się NAPRAWDĘ postaram w tym roku może będę mieć DB! Jezu, Jezu, byłoby fantastycznie. :D
Na WF dałam z siebie wszystko. W końcu trzeba dbać o formę, nie? :D
Pewna osoba która mnie nienawidzi(nie będę może tu podawała nawet imienia, bo jak znam życie, możeby być to użyte przeciwko mnie, a tego byśmy nie chcieli)po prostu jest tak żałosna... Nie dość że manipuluje innymi (ja oczywiście się nie daję, i chwała Bogu za to), to jeszcze zachowuje się jak dziecko. Myślę, że zachowuje się tak bezszczelnie i bezprentensjonalnie ponieważ NIE MA MIŁOŚCI. Nie umie kochać. Może się boi? I reguje na wszystko w ten sposób? Oto zagadka którą musi rozwiązać ów osoba.
OK, miała trudne życie. OK, może życie ją tak nauczyło. OK, może nie ma miłości. Ale na litość boską, ile można? Życie jej nie dokopało wystarczająco? Przedewsztstkim życzę jej pokory. A raczej radzę. Bo może się to obrócić przeciwko niej.
Polecam - 3 Doors Down - Citizien/soldier
no cóż Olcia. kochamy takie osoby, c'nie? ^^
OdpowiedzUsuńOleńkaa, ja mam 4 na szynach więc właściwie bardzo podobnie. damy radę, obie będziemy miały 4! :)