Ostatni dzień tygodniowego lenistwa, mega długiej majówki. Piękna pogoda za oknem, wiosna pełną parą choć zimno jak na maj.
Czuję, że żyję! Poznałam kogoś wreszcie kto mnie szanuje. Koniec epoki analizowania, ulegania własnym słabościom. Teraz czas na mnie, na moje marzenia. Nie boję się.
Dużo nauki bardzo, chcę wszystko pozaliczać, chcę bez problemów przejść do drugiej klasy.
Stwierdzam, że wakacje dość szybko mi upłyną. Tyle planów, nie wiem czy zdążę ze wszystkim!
Góry, morze, pielgrzymka, Opener, Nowy Tomyśl, chcę pobyć w Krakowie choć przez tydzień.
Wiecie? Chcę żyć. Chcę spełniać swoje marzenia. Chcę sprostać wszystkim przeszkodom. Chcę się spełniać, chcę robić to co chcę. I to co muszę.
Idea która mi teraz przyświeca : PRACUJ, RADOŚĆ PRZYJDZIE SAMA. :)
Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych którzy nie wiedzą co robić. Którzy się zgubili. Kochani! Czas pokaże, że jesteście silni, warci swoich marzeń.
Ola jestem z Ciebie bardzo dumna. w końcu wyszłaś na prostą i musisz mi opowiedzieć o tym kogo poznałaś. ;)
OdpowiedzUsuń