Witaj!

Witaj w moim internetowym świecie. Rozgość się.
Być może spotkasz we mnie znajomą twarz, może coś zmusi się do myślenia. Od czasu do czasu będę umieszczać tu swoje zdjęcia. Zapraszam serdecznie! : )

środa, 29 grudnia 2010

wywód

Cóż z tego że tęsknię. Cóż z tego że pokochałam Cię jak nikogo innego. Co z tego że chciałam z Tobą skończyć. Klikać wszędzie "delete". Cóż z tego że ryczę całymi dniami, myśląc o Tobie.
Cóż z tego że nic się nie układało. Że nawet na przyjaźń nie mogłam przystanąć. Co z tego że mieszkasz 700 km ode mnie. Że nie mogłam początkowo dać Ci tego co chciałeś. Co z tego że cierpię?! A Ty masz to zwyczajnie gdzieś. Nie odzywasz się, nie odpisujesz.
Co z tego że każda piosenka której słucham przypomina mi o Tobie. TY, TY, TY.

Wiem, rozum mi podpowiada że będzie inaczej. Że znajdę sobie kogoś tu. W Krakowie. Że to nie będziesz Ty. Że ten ktoś będzie mnie kochał.. Ale ja wciąż o TOBIE myślę.
Boję sie tego uczucia. Wiem że powinnam coś innego czuc. Nienawiść za to co robisz.

Gubię się. Nie wiem co robić, co myśleć, co czuć. Czuję się jak wrak człowieka.
Choć wiem ze mogę wstać.
Wiem że mogę się nie poddać.
Wiem że mogę być silna.
Ale czy tego naprawdę chcę?

3 komentarze:

  1. Piękne.. czuję to samo. Tez pokochałam osobę mieszkającą 700 km od Krakowa.

    Z własnego doświadczenia wiem, że uczucie i cierpienie minie. Człowiek się do niego przyzwyczaja.

    Nie poddawaj się . Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie dziwny zbieg.

    co do spotkania, to bardzo chętnie. ;)
    w której części Krakowa mieszkasz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ah to w sumie trochę nas dzieli. Ja zaraz obok Bonarki ;) ale bardzo chętnie się spotkam. Dodaję do znajomych na facebooku ;*

    OdpowiedzUsuń